Amory sułtana
Sł. G.Bartnicka
i L.Wesołowski
Muz.Lucjan Wesołowski
Księżyc nad haremem lśni
W słodki sen zapadło hurys trzysta pięć
Armia eunuchów śpi
Sułtan na amory ciągle żywi chęć
Odalisek jest w pałacu w bród
Każda nieba chce przychylić mu
Ciemnowłose zbrzydły mu i smagłe
Dziś kochanki chce z północy,tam dziewczyny cud
Co złociste mają włosy jak wiosenny miód
Biega służby wystraszonej tłum
Przecież trzeba w mig dogodzić mu
Aby władca był zadowolony
Przed oblicze jego przybył pięknych dziewcząt sznur
Niechaj znikną z moich oczu - wykrzykuje gbur
Chociaż wszystkie są ponętne
W zwiewnych strojach, kibić każdej jest spowita w tiul
Do spełnienia życzeń chętne
Lecz on kręci nosem, bo uparty jest jak muł
Wreszcie nastał jasny świt
Władca przez noc całą w każdej szukał wad
Bardzo tym zmęczony śpi
Bo mu już stuknęło siedemdziesiąt lat
|